FAQ  •  Zarejestruj  •  Zaloguj
sub
sub
sub
sub

Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna napaść

Moderator: WS

<<

arcine

Kandydat
Kandydat

Posty: 42

Dołączył(a): 28 maja 2013, 18:00

Imię: Jan

Sprzęt: Bandit 600

Wiek: 20

Post 14 maja 2014, 21:23

Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna napaść

Witam!

W piątek jadąc z Krakowa do Gdowa przez Wieliczkę, w miejscowości Łazany panowie w niebieskich strojach dali mi sygnał takim fajnym lizakiem abym się zatrzymał. Jak można wywnioskować z tytułu nie zareagowałem na polecenie, lekko przed zwolniłem, by ominąć funkcjonariusza z lewej strony. Sprawę olałem i dojechałem na miejsce. Po 2 godzinach dzwoni brat i mówi, że policja mnie szuka i w tym momencie lekko się przejąłem cała sytuacją, ale stwierdziłem, że nic specjalnego mi nie zrobią. Przespałem się z tym, rano zgłosiłem się na komendę i zostałem zatrzymany pod zarzutem czynnej napaści na funkcjonariusza. Zostałem przewieziony do Wieliczki, gdzie przesiedziałem na dołku. Następnie zostałem przewieziony do prokuratury, gdzie przyznałem się do zarzutów i zostałem wypuszczony na wolność.

Został mi postawiony zarzut: Art. 223. Czynna napaść na funkcjonariusza publicznego
§ 1. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Który wg mnie jest totalnym wymysłem niebieskich, bo moim zamiarem nie było potrącenie go tylko ominięcie co tez uczyniłem.
Dodatkowo pewnie dojdzie zabranie uprawnień za niezatrzymanie się do kontroli

Jeśli ktoś miał podobny przypadek lub zna taka osobę lub w miarę niedrogiego prawnika, który zajmuje się takimi sprawami to proszę o kontakt, wszelkie inne sugestie tez są mile widziane :)
Czy jest szansa na zatrzymanie uprawnień czy raczej na 100% mi je zabiorą?

P.S Darujcie sobie teksty typu "idiota", "mogłeś się zatrzymać", "zapierdalałeś to odpowiadaj za swoje czyny" (akurat jechałem 96/50) bo doskonale o tym wiem i nie trzeba mi o tym przypominać, a nie chcę żeby dyskusja rozwinęła się w tym kierunku. Źle zrobiłem, nie neguję tego. Na przyszłość mam nauczkę żeby zaopatrzyć się w odpowiednie gadżety zapobiegające temu, bo jazda wolniej ze względów oczywistych nie wchodzi w grę.
<<

Marcellus

Avatar użytkownika

KGP 300
KGP 300

Posty: 1116

Dołączył(a): 18 października 2008, 20:11

Lokalizacja: Bibice

Imię: Marceli

Sprzęt: szypki

Post 14 maja 2014, 21:53

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

A czynna napaść to nie jest jak fizycznie policjant zostanie uderzony/dotknięty ?

Jak go ominąłeś i nie dotknąłeś go to powinno być tylko ewentualnie jako niezatrzymanie się do kontroli. Ale teraz ostatnio w Policji woda sodowa wali im do głowy, więc ciężko ich ogarnąć. Tak samo jak pod stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym mogą podciągnąć wszystko, od tego, że się potknąłeś i przewróciłeś na jezdnię do tego, że lecisz na gumie przez pół miasta ...
Gloria victis; www.motocorde.pl
<<

arcine

Kandydat
Kandydat

Posty: 42

Dołączył(a): 28 maja 2013, 18:00

Imię: Jan

Sprzęt: Bandit 600

Wiek: 20

Post 14 maja 2014, 22:00

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Wg mnie ten paragraf jest strasznie naciągany i uważam tak samo jak ty. Policjantowi nic się nie stało, nawet go nie dotknąłem. Tylko w tym przypadku mamy słowa 2 policjantów przeciw mojemu a z tego co zauważyłem nigdy nie kończy się to dobrze...
<<

schlegeis

Przyjaciel
Przyjaciel

Posty: 85

Dołączył(a): 3 października 2011, 18:48

Imię: Szymek

Sprzęt: ładny

Post 15 maja 2014, 05:32

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Sprobuj dogadac sie z owym policjantem. Jak mu wytlumaczysz odpowiednio, "przeprosisz" to moze sprawa zgaśnie.
Jak sie na Ciebie uprą we dwoch to sąd i tak bedzie po ich stronie. Ja bym uderzał do źródła.
pozdrawiam
<<

bola

Znajomy

Posty: 22

Dołączył(a): 7 kwietnia 2014, 17:42

Lokalizacja: KRK

Imię: Rafał

Sprzęt: Jajko

Wiek: 21

Post 15 maja 2014, 05:42

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Jakbyś się zatrzymał to niebyło by problemu, chyba że jechałeś pijany :>
<<

NyNeK

Avatar użytkownika

KGP 110
KGP 110

Posty: 346

Dołączył(a): 2 kwietnia 2011, 15:26

Lokalizacja: Okolice Krakowa

Imię: Dominik

Sprzęt: Varaderooooooo !

Wiek: 32

Post 15 maja 2014, 06:01

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Sam się pogrzebałeś przyznając się do winy, a przynajmniej bardzo utrudniłeś swoją obronę.
Z jakiego powodu się nie zatrzymałeś ?

Policja ostatnio coraz częściej korzysta z prawa zabrani uprawnień, zależy w praktyce od widzimisię policjanta, często nie ma uzasadnienia, czasem wynika ze złośliwości Policjanta.

Oglądałem ostatnio odcinek Drogówki gdzie przy delikatnym przerysowaniu auta, policjant zabrał uprawnienia tylko ze względu na to, że sprawca kilkukrotnie odmówił przyjęcia mandatu, policjant tu cytuje " w takim razie odbieram panu uprawnienia"
Ostatnio edytowano 15 maja 2014, 06:06 przez NyNeK, łącznie edytowano 1 raz
<<

Biniu

Avatar użytkownika

KGP 200
KGP 200

Posty: 711

Dołączył(a): 6 stycznia 2012, 21:01

Lokalizacja: Kraków

Imię: Bartek

Sprzęt: SV 650

Wiek: 35

Post 15 maja 2014, 06:04

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Cóż. Mam dwa doświadczenia z "niezatrzymaniem" się do kontroli.

1. Jako nastolatek też kiedyś przesiedziałem na dołku cały dzień przykajdankowany do kaloryfera - z powodu braku wolnej celi. Mnie uprawnień nie zabrali - bo co karte motorowerową? Skończyło się na odbyciu owej "kary". Rodzice nie byli dumni - takie czasy.
2. Drugi raz na studiach nie zatrzymałem się do kontroli i to policja mnie uszkodziła podczas pościgu a nie ja ich. Sprawa miała iść do sądu, ale udało się to jakoś odkręcić i zamienić w mandat. Ważne aby działać szybko. Odpowiadając na Twoje pytanie - nie, człowiek, który mi pomógł już nie pracuje.

I tu moja porada. Zrób to co schlegeis radzi możliwie jak najszybciej. Policjant też człowiek. W końcu nie rozjechałeś nikogo i nie urwałeś ręki razem z lizakiem. Może coś załatwisz. Zacznij najlepiej...już.
www.mbproject.com.pl
<<

arcine

Kandydat
Kandydat

Posty: 42

Dołączył(a): 28 maja 2013, 18:00

Imię: Jan

Sprzęt: Bandit 600

Wiek: 20

Post 15 maja 2014, 06:15

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Nie wiem czy istnieje opcja dogadania się z policjantem skoro sprawa juz jest w prokuraturze. Nawet nie pamiętam jak się nazywał a żadnej kartki z jego imieniem nie mam chyba.
<<

NyNeK

Avatar użytkownika

KGP 110
KGP 110

Posty: 346

Dołączył(a): 2 kwietnia 2011, 15:26

Lokalizacja: Okolice Krakowa

Imię: Dominik

Sprzęt: Varaderooooooo !

Wiek: 32

Post 15 maja 2014, 06:24

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Siedź nic nie rób i czekaj na wyrok.... pewnie dostaniesz kilka lat w zawiasach. Jesteś młody i zbrudzisz sobie papiery na całe życie.
<<

Biniu

Avatar użytkownika

KGP 200
KGP 200

Posty: 711

Dołączył(a): 6 stycznia 2012, 21:01

Lokalizacja: Kraków

Imię: Bartek

Sprzęt: SV 650

Wiek: 35

Post 15 maja 2014, 06:31

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

NyNek proszę Cię...
Ja niezwykle miło wspominam czasy jak miałem crossówkę przeznaczoną do upalania w terenie. Jakoś trzeba było dojechać zawsze w ten teren...
Ale nie idźmy w tą stronę. Przecież kolegę nam chcą do więzienia wsadzić za jedną nie najlepiej podjętą decyzję.

NyNek edytujesz szybciej niż Ci odpisuję. Moje pierwsze zdanie odnosi się do już wyedytowanego posta w stylu: czemu się nie zatrzymałeś?
www.mbproject.com.pl
<<

arcine

Kandydat
Kandydat

Posty: 42

Dołączył(a): 28 maja 2013, 18:00

Imię: Jan

Sprzęt: Bandit 600

Wiek: 20

Post 15 maja 2014, 06:39

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Nie mam zamiaru siedzieć i nic nie robić, znajdę prawnika i będziemy myśleć. Jeśli chcieli by mnie zamknąć to wątpię żeby mnie wypuścili z aresztu.
<<

schlegeis

Przyjaciel
Przyjaciel

Posty: 85

Dołączył(a): 3 października 2011, 18:48

Imię: Szymek

Sprzęt: ładny

Post 15 maja 2014, 06:41

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Dzwon, szukaj gościa. Musisz do niego dotrzeć. I nie piszcie mu, ze glupio zrobil bo sam to przyznal. Teraz trzeba jakos wyjść z tej sytuacji.
Naprawde musisz dotrzeć do tego policjanta w jakiś sposob, jedz na komende, obojetnie. Moze Ci sie uda jakos zalagodzic sprawę. W prokuraturze jestes raczej na straconej pozycji. Pomoglbym ale z roznym wzgledow stracilem kontakt z policjantem- przyjacielem. Sorry.
<<

viper

Avatar użytkownika

KGP 300
KGP 300

Posty: 1087

Dołączył(a): 20 lipca 2009, 15:00

Lokalizacja: Limanowa

Imię: Bartek

Sprzęt: F650ST

Wiek: 27

Post 15 maja 2014, 06:44

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Podstawowe pytanie grypsujesz czy będziesz cwelił?
Pytanie nr 2 nie wpadłeś na to że jak masz odkrytą tablicę to mogą cię namierzyć w 2 minuty?
Twoje przyznanie się do winy przed kontaktem z prawnikiem może utrudnić nieco sprawę.
www.foto-zocha.pl www.przewozy-lukasz.pl
<<

RMK

Avatar użytkownika

Kandydat
Kandydat

Posty: 56

Dołączył(a): 9 października 2013, 09:08

Imię: romek

Sprzęt: yamamoto R1

Wiek: 35

Post 15 maja 2014, 06:47

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

Lipa,w momencie jak podpisałeś protokół zeznania to już nie musisz się płaszczyć przed psem bo to już nic nie da.Procedury ruszyły,przyznałeś się do napaści na funkcjonariusza,a o to im chodziło.Trza czekać co nawymyślają.Klasycznie :uciekł nam? to mu nawymyślajmy bzdur,weźmy go na huki jak podpisze to super a jak nie to będziemy go ciągać po sądach.Nic nie podpisujemy,nie gadamy z gnojami,siedzimy 24 i muszą nas wypuścić.Jedyna linia obrony teraz to twierdzić iż przyznałeś się do czynnej napaści gdyż byłeś zastraszany na komendzie.Powodzenia i dawaj znać co bydlaki uknują.
<<

fuksja

Post 15 maja 2014, 06:48

Re: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, czyli czynna na

bola i viper
arcine prosił bez takich komentarzy :nono:

do rzeczy
ktoś z mojej bliskiej rodziny ( nie ujawniam, nie ma potrzeby ) miał sprawę w sądzie : on przeciwko 2 policjantom - nie było szans na wygranie przeciwko ich słowom. Koniec kropka.
Sędzia w pewnym momencie powiedziała : "... nieznajomość prawa , nie zwalnia pana od jego stosowania ". Był sam , bez obrońcy jakiegokolwiek - wtedy nie wiesz , w jaki punkt uderzyć i jak się bronić ?

Skoro Twoja sprawa w toku, to bierz prawnika. Będzie wiedział jak doprowadzić do otrzymania najmniejszej kary za czyn.
Wydaje mi się ze nie trzeba takiego z najwyższej półki brać .
Trzymam kciuki za Ciebie. :piwo:

aaaa jeszcze jedno
schlegeis chyba ma rację , z dotarciem do tego policjanta, to może być kluczowa sprawa w odwrocie sytuacji , gdybyś się z nim jeszcze teraz dogadał.
Może da radę zmienić oskarżenie na inne , łagodniejsze , z innego paragrafu .
Szukaj go . Wyproś wręcz zmianę na nim . Trzeba się popłaszczyć bo z nimi jak pójdziesz ostro w zaparte , to źle wyjdziesz.
Warto dla własnej sprawy. A Potem to już możesz pluć na nich . Ale dopiero po .
Ostatnio edytowano 15 maja 2014, 07:10 przez fuksja, łącznie edytowano 3 razy
Następna strona

Powrót do Poradnik Forumowy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

 


 
1  1